Pyskówki Rajcowej Stalówki

Co, Ty, wiesz o polityce?

Opublikowany w Felieton, Komentując przez rajca w dniu sierpień 20, 2009

Zdarza mi się posiłkować w swoim toku rozumowania słowami, których autorem jest mój znajomy. Robię to głównie dlatego, że często trafia on w samo sedno moich własnych przemyśleń i ubiera je w słowa o tyle trafne co i dosadne. Tak też zdarzyło mu się ukuć stwierdzenie: „Szesnastoletnie dziewczynki gówno wiedzą o polityce.” Dzisiaj chętnie dodałbym jeszcze „i o biznesie.” Ale skupmy się na cytacie i jego treści.

Bo czy osoba w wieku lat nastu może wiedzieć coś o polityce, o rozgrywkach na najwyższych szczeblach władzy? Czy przeniknie swoim rozumem zawiłości gry samorządowców i parlamentarzystów? Czy osoba taka, często opierająca się na osądach ludzi starszych, jest zdolna wygłaszać opinie i osądy, które miałyby jakąkolwiek wartość merytoryczną? Obawiam się, że w większości przypadków odpowiedź jest równie prosta co oczywista- nie.

Z premedytacją pomijam pewne wyjątki, bo zawsze istnieją takowe. Nie o nich mowa, bo z założenia nie ich dotyczy ten tekst.

Tak też przeczesując czeluście internetu czy też idąc ulicą i słuchając przechodniów, nie raz trafiam na młode osoby, a przecież sam młody jestem- z czego mogę się tylko cieszyć, deliberujące o polityce, o ideałach i społecznym zepsuciu. Zawsze znajdzie się w tych debatach miejsce, na którąś z fundamentalnych przewin klasy rządzącej i, jeśli się zastanowić, całej reszty społeczeństwa z dowodem osobistym na wyposażeniu.

Jest więc idealizm, sztandar młodości i wyzwolenia umysłowego. I ten młodzieńczy idealizm niesie za sobą podmuch świeżości i niejasnych, jeszcze, zmian. Jest też potrzebny, bo ciężko wyobrazić sobie wspólną egzystencję w świecie przepełnionym zgorzkniałymi cynikami. Co zrobić jednak gdy idealista zaczyna głośno mówić o tym, że rzeczonym idealistą jest? Co zrobić kiedy wszystko to czym się szczyci ulega dewaluacji i zaczyna być stosowane do zaskarbienia sobie względów i poparcia innych. Czy to jest wciąż to samo w co młoda osoba wierzy, czy to coś zgoła odmiennego, coś co ciężko samemu dostrzec. Ale co gorsza coś co czyni wszystkie postulaty nic nie wartą kupą gnoju. Gnojem można wprawdzie nawozić pola uprawne i nikt, potem nie zastanawia się czy chleb który właśnie spożywa został wypieczony z mąki, którą to wyprodukowano z pszenicy wyrosłej na tak użyźnionej glebie. Tak też, podczas kiedy młody idealista z uniesioną wysoko głową i chorągwią nadchodzących zmian potępia populizm i wyborców, nie zauważa, że zaczyna produkować pożywkę dla tych, którzy nadejdą w kolejnych wyborach.

Tym sposobem można przejść do konformizmu i jego przeciwieństwa. Bo idealista nonkonformistą jest. Nie podąża za stadem, o czym nie omieszka wspomnieć przy każdej nadążającej się okazji. Nie daje się zmanipulować, bo jest na to zbyt sprytny i lotny umysłowo. Ale co ważniejsze, zdaje się czerpać pełnymi garściami, jeśli nie przeszedł jeszcze do czerpaków i wiader, z prawa do osądu. Do osądu ludzi, którzy muszą codziennie dokonywać wyborów. Zmuszonych do ważenia wszystkich za i przeciw, przyciśniętych przez dylematy i niejednokrotnie próżno poszukujących pomocy. Niewątpliwie łatwo, szczególnie z perspektywy minionych lat, jest odsądzić od czci i wiary każdego kto podpisał lojalkę. Byłeś człowieku sługusem systemu, nie ważne czy zrobiłeś to dla wpływów czy dla swojej rodziny. Jesteś wątpliwy moralnie i należy Ci się lincz i upokorzenie, taki absolutyzm moralny, który okazuje się być wtórny. Tak też spotkać się z krytyką ze strony młodzieńca jest równie łatwo co znaleźć piasek na plaży. Jednak, gdy zastanowić się nad tym, grupa nonkonformistów sama staje się podobna wszelkim innym. I koniecznie dążąc do akceptacji i odbioru jako istota niezależna, człowiek taki czyni to czym sam gardzi. Jednak przecież takiej osoby nie interesują dylematy moralne i rozważania. „Moja strona jest lepsza bo jest moja, chociaż tutaj <<gówno z nieba leci>>”.

Młody człowiek nie jest materialistą, brzydzi się pieniędzmi i nie pozwali sobie, nigdy, na to żeby mamona rządziła jego światem. Cóż, łatwo jest mu pominąć zarobki rodziców podstawiających jedzenie, ubranie i wszystko co potrzebne do życia, pod nos. Tak więc wielkim szokiem jest uzmysłowienie sobie, że na przyjemności życia dorosłego trzeba zarobić, trzeba- kolokwialnie, nachapać się kiedy dają i kiedy nie patrzą. Bo niewielu jest ludzi, którzy postawieni przed odpowiednio dużą sumą zrezygnują z niej świadomie.

Dalej plasuje się świadomość tego, że polityk kradnie, czemu? Bo ojciec tak powiedział. A prezydent? Ten to dopiero przynosi wstyd Polsce, czemu? A, w telewizji tak mówią. A podziały? A lewa i prawa strona? Czy można się ponad nie wznieść? Młodość potrafi, młodość zawsze będzie twierdzić, że potrafi spojrzeć na sprawę z dwóch, jak nie z trzech, stron. Co z tego, że zaraz potem, w zupełnie innych, codziennych sprawach łeb młodości tej jest niczym ten u gwoździa- zakuty, ubity i spłaszczony.

Czy to znaczy, że z młodzieżą jest źle, że wraz z latami i wzrostem standardów życia młodzież, szukająca czegoś nowego będzie pogrążać się w tym co zdaje się być na pierwszy rzut okiem, przesycone samymi pozytywami. Nie wiem. Zdaję sobie sprawę z tego, że ja swoje dzieci będę starał się wychować na osoby, które myślą. Osoby, które sięgną po wiedzę i zrewidują poglądy innych. Osoby skłonne do dialogu, a nie zacietrzewione i wpatrzone w jeden punkt, który świeci blaskiem odbitym.

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. Przemo said, on sierpień 20, 2009 at 8:21 pm

    Podobny problem miał Gombrowicz – ucieczka przed “gębą” stała się “gębą”. Pisał o tym także Fromm, człowiek czasami staje się tym przed czym ucieka, czemu się sprzeciwia. Co zaś się tyczy osadzania agentów lub “agentów” to wydaje mi się, że nie istnieje prawda moralna, która na to by pozwalała. Nie da się osądzić zjawiska ani nawet wybranej jednostki. Chyba jestem przeciwnikiem formułowania osądów moralnych w ogóle.

    • rajca said, on sierpień 20, 2009 at 8:30 pm

      Ten problem faktycznie cały czas się odświeża, taka swoista reinkarnacja. Program ten sam, tylko zmienne środowiskowe inne…


Dodaj komentarz